Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2014

Pulpeciki w sosie brokułowym, z papryką i pieczarkami

Oh, czyż mięsne kuleczki nie są urocze? Kotlety mielone brzmią jakoś poważnie i mało przystępnie, mięso mielone samo w sobie jest jakieś takie rozwleczone i niedowartościowane, ale pulpeciki - to jest to!
Ok, przemilczmy moje mięsne skojarzenia... ;P Lepiej zająć się tym bardzo smacznym daniem! Może i wygląda jak zielona breja z bliżej niezidentyfikowanymi kulkami, ale niech to was nie zniechęca! Ta propozycja obiadowa jest naprawdę dobra!



Składniki:

- ok 400-500 g mielonego mięsa (u mnie drobiowe)
- 1 jajko
- odrobina bułki tartej
- 1 brokuł
- 1 cebula (tak, to jakaś mania - dodaję ją do prawie każdego dania!)
- ok 400 g pieczarek
- 1 zielona papryka (może też być inny kolor, myślę, że Stowarzyszenie Zielonych Warzyw się za to nie obrazi...)
- 1 łyżka kwaśnej śmietany (opcjonalnie)
- odrobina soku z cytryny (opcjonalnie)
- natka pietruszki (nie za dużo, żeby nie przyćmiła smaku przyprawy)
- przyprawy: sól, pieprz (czarny i biały), czosnek, majeranek, tymianek, chili


Do podania: u mnie kasza jęczmienna, ale tu nie ma ograniczeń! Pasować będzie także ryż, makaron, czy jakaś inna kasza!

Gotujemy!

Brokuła podzielonego na różyczki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Wody nie wylewamy! Za to można wrzucić do niej kostkę rosołową (nie jest to konieczne). 
Mięso łączymy z jajkiem, solą, pieprzem i bułką tartą. Wyrabiamy jak na kotlety, w razie potrzeby dosypujemy bułki - byleby nie było ani za suche, ani za klejące. Formujemy pulpeciki i gotujemy je w wodzie po brokule.
Cebulę siekamy i podsmażamy. Przekładamy do jakiegoś naczynia.
Pieczarki kroimy i smażymy. Dorzucamy pokrojoną paprykę i podsmażamy aż trochę zmięknie.
Brokuła i cebulę (i ewentualną śmietanę i sok z cytryny) blendujemy na nie za piękną, ale smaczną papkę.
Do papki dorzucamy pieczarki i doprawiamy. Wrzucamy pulpeciki i dokładnie mieszamy. Jakby było za gęste możemy dodać wody (tak, tej która historia zaczęła się od przygody z brokułem).
Serwujemy na\obok kaszy czy innym wybranym przez nas produkcie (uprzednio ugotowanym oczywiście).

Obiad gotowy, problem z głowy! ;P




Pieczarkowy Tydzień 2014 Lekka Wielkanoc Pieczarkowy Tydzień 2014 Zdrowy tryb życia Dania dla urod<a href=Smaki dzieciństwa

wtorek, 15 kwietnia 2014

Gryczane kaszotto z brokułem i pieczarkami

Wszelkie kaszotta to świetna alternatywa dla risotta (bo ileż można ten ryż i ryż...w Chinach przecież nie mieszkamy ;P ). Poza tym kasza gryczana jest zdrowa, bezglutenowa, sycąca, bla bla bla i...po prostu smaczna! A przygotowanie tego dania może i zajmie chwilę, ale jest naprawdę proste. Polecam!



Składniki:


Proces tworzenia niesfornego kaszotta
-  kasza gryczana
- 1 brokuł
- mniej więcej 300g pieczarek
- 1 cebula
- kilka łyżek kwaśnej śmietany
- bulion (przyznaję- u mnie z kostki, zrobiony w wodzie po gotowaniu brokuła)
- przyprawy: sól, pieprz, papryka chili, czosnek 


Do dzieła:

Brokuła dzielimy na różyczki i podgotowujemy w osolonej wodzie.

 Pieczarki i cebulę kroimy, po czym wrzucamy na patelnię i przesmażamy. Część pieczarek odkładamy do miseczki i gdy przestygną mieszamy z doprawioną śmietaną.
 Na suchej patelni prażymy chwilę kaszę, następnie zalewamy ją odrobiną buliony. Czekamy aż bulion wyparuje (w między czasie mieszając) i dolewamy kolejną partię. Czynność powtarzamy aż kasza zmięknie.
 Gdy to się dokona dorzucamy brokuła, mieszamy i dokładamy pieczarki. 
Teraz uwaga- zaskoczenie- MIESZAMY ponownie!
I nawet nie zauważyliśmy, jak kaszotto zostało zrobione. ;)

Smacznego!



Kapryśne kaszotto wymagało zmiany miseczki aż trzy razy!!!


Cóż...kaszotto nie polubiło się z mikrofalą...oto efekt... buntu!

Zdrowy tryb życia

środa, 5 marca 2014

Domowa pizza bez drożdży, albo "zajrzyj co tam mamy w lodówce"

Tak pizza to świetny patent na czyszczenie lodówki. Jest prosta w przygotowaniu, a przy tym dosyć szybka - nie licząc pieczenia, ale przecież nastawiwszy piekarnik można zająć się czymś innym (chyba, że uwielbia się obserwować proces pieczenia, tak samo jak koty dają się zahipnotyzować przez pranie). Kolejnym plusem pizzy, jest to, że rodzaj i ilość dodatków są dowolne - można naprawdę zaszaleć. A jeszcze jednym argumentem przemawiającym za jej świetnością, jest to, że jest...cóż, że jest po prostu pizzą- tego nie da się nie lubić. ;)



Składniki na ciasto:

- ok 2 szkl mąki
- 2\3 szkl mleka
- 1\3 szkl oleju
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- sól, pieprz, inne przyprawy (np.oregano, bazylia, zioła prowansalskie)

Dodatki:

- co tylko sobie wymyślicie; u mnie: brokuł (lekko podgotowany), kukurydza z puszki, pieczarki, kurczak (który został mi z kurczakowo-pieczarkowego dania)

+żółty ser, koncentrat pomidorowy, oliwa

Do dzieła:

Z podanych składników wyrabiamy sprężyste ciasto, wałkujemy i przekładamy do formy i nakłuwamy widelcem. Koncentrat mieszamy z oliwą i przyprawy, smarujemy nim ciasto. Dodatki (oprócz sera) artystycznie rozrzucamy na wierzchu i wkładamy nagrzanego piekarnika - 180 stopni, ok 30min. Pod koniec pieczenia posypujemy serem - nie robimy tego wcześniej, bo ser szybko się roztapia, a nie chcemy przecież żeby się przypalił. 
I gotowe! 


Odgrzewana następnego dnia na śniadanie jest równie dobra- wystarczy tylko posypać ją świeżym serem! :D




Zużywamy zapasy przed wiosną