Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 maja 2014

Serowe knedle w filmie pt. "Śniadanie" - nadziewane...no właśnie - czym?

Nie ma to jak dobre, porządne, polskie kluchy. Mogą występować solo, lub skrywać smakowite wnętrze. Bywają leniwe, puszysto nadąsane, słodziutkie, lub ostre i poważne do szpiku kości. Jakie by nie były z kluskami bardzo dobrze mi się pracuje. Dlatego zaprosiłam je dziś do współpracy nad projektem pt. Śniadanie. Zapraszam na premierę. ;)



Obsada:

- pani Mąka Biała (50-60g)
- pan Ser Kremownik ( np.ten co przyjaźni się z sernikami - 180g) 
- Jajko Małe
- w roli gościa specjalnego Słodzidło oraz Mleko Proszkowane (bo kręciło się na planie, a przecież i tak wszyscy je uwielbiamy)

 Oraz: Tajemniczy Typ

Statyści: 
przyznam, że wybór był trudny! Z ekipą postawiliśmy na różnorodność. Pamiętajcie - statystów nigdy nie należy nie doceniać!
Śliwka Suszona, duet Borówki i Kokos, Biała Czekolada, Czekolada Mleczna, Brzoskwinia Puszkowana, Truskawka, ponownie duet Domowa Granola i Borówki


Borówki & Kokos

Scenariusz:

Z Obsady zagnieść ciasto, urywać po kawałku, tworzyć mały placuszek, umieszczać na nim Statystę i zawijać, kulkować, zalepiać.
Gotową załogę topić w gotującej się wodzie i gotować ok 7 min po wypłynięciu na powierzchnię. Uratować, wyławiając. Premiera powinna odbyć się płaskiej scenografii z ulubionymi rekwizytami (cukier\śmietana\owoce\masło orzechowe)



Brzoskwinka i Śliwunia


Zdradzamy tajemnicę! Nasz Tajemniczy Typ to... Milkybar! Pod postacią serka\deserka. Jest bardzo wylewny, więc został wylany na całą naszą ekipę!

Chciałabym podziękować tym wspaniałym osobistościom, bez których projekt nie byłby w pełni zrealizowany

Uwaga: kluchy rosną w wodzie, więc się nie przestraszcie! Dlatego też jeśli zrobiliście duże scenę w saunie czy aqua parku kręćcie chwilę dłużej.



Rozkoszna Truskaweczka

Uwaga reżysera - Mielibyśmy do dyspozycji co najmniej jednego aktora więcej, gdyby ktoś nie wyjadał ciasta z obsady, podczas castingu...

Duet Borówki i Granola, oraz Czekolad


I na planie ostania została Biała Czekolada (bo ostatnie zawsze na koniec ;p )




CIĘCIE!

Uwaga - nasze show nie ma ograniczeń wiekowych! Także maturzysto nie krępuj się - zaserwuj sobie pyszne śniadanie, lub sycący obiad. Jak widzisz obsada jest bardzo miła a i statystów na pewno znajdziesz takich, którzy Ci podpasują. Zaletą tego projektu jest różnorodność - każdy statysta może być inny! Jeśli więc jesteś już zmęczony delta równa się b kwadrat minus cztery ac, poświęć chwilkę na skomponowanie własnego wzoru - wzoru na rozwiązanie zadania Co na obiad. W którym to zadaniu dane mówią nam, że domowe kluchy są o niebo lepsze od tych z mrożonki!


Zastąp słoik pysznym daniem - II edycja Posiłek dla maturzysty Zastąp słoik pysznym daniem - II edycja

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Mole poblano - moja wariacja na temat pikantnego sosu czekoladowego + pieczone pieczarki

Lubię przełamywać konwenanse, tworzyć z pozoru niepasujące do siebie połączenia. Równie bardzo lubię czekoladę! A jako, że w domu wciąż sporo słodkości do zjedzenia, a ja uwielbiam pracować z tym smakołykiem i napawać się widokiem rozpływającej się rozkoszy, postanowiłam wykorzystać czekoladę w wytrawnej propozycji. 
Sos jest bardzo pikantny, ale jego smak zostaje przełamany przez gorzką czekoladę. Jeśli jesteście fanami zarówno ostrych dań, jak i nieocenionej brązowej słodkości, zachęcam was do spróbowania tego przepisu. 





Składniki:

- ok 3 szkl bulionu (ja użyłam rozcieńczonego sosu, który powstał po upieczeniu schabu)
- 1 cebula
- 2-3 ząbki czosnku
- 1 świeża papryczka chili - bez pestek (chyba, że jesteś samobójcą!)
- ok łyżka oliwy
- 2-3 goździki
- ok łyżeczka cynamonu
- odrobina kolendry (u mnie kilka świeżych listków)
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka gorzkiego kakao
- 2-3 łyżki sezamu
- 2-3 garści orzechów ziemnych (ja z braku laku dodałam mix: ziemne, migdały, nerkowce, laskowe)
- 3 garści migdałów
- dwa pomidory (raczej mniejsze niż większe)
- ok 1/3 szkl rodzynek
- odrobina soku z cytryny
- ok 100 g gorzkiej czekolady (u mnie 81%)

Gotujemy!

Do garnka wlej oliwę, wrzuć posiekane chili, cebulę i czosnek. Podsmaż, po czym wlej 1 szkl bulionu. Gotuj pod przykryciem ok 15 min.
Orzechy i migdały posiekaj. Podpraż razem z sezamem na suchej patelni. Następnie wrzuć do garnka i zalej kolejną szklanką bulionu. 
Dodaj przyprawy, cukier, kakao, pokrojone pomidory i rodzynki i gotuj ok 15 min. 
Następnie zestaw z ognia i gdy przestygnie zmiksuj\zblenduj wszystko na jak najbardziej gładką masę. (mój stary, zasłużony blender w pewnym momencie skapitulował...nie było dymu, trzasku ni wybuchu...nic...po prostu zamilkł...).
Przelej z powrotem do garnka, dodaj pokrojoną czekoladę, sok z cytryny i gotuj na małym ogniu od czasu do czasu mieszając. W razie potrzeby dolej bulionu. 

I sos gotowy! 

Uwaga: ja nigdy nie jadłam Mole, więc nie jestem pewna jak to powinno smakować. Ale rezultat moich wysiłków był bardzo smaczny. Poza tym mój blender zmarł, z powodu tego sosu - przez wzgląd na niego nie ważyłabym się powiedzieć nic złego na temat tej potrawy (żeby nie wyszło, że jego śmierć poszła na marne...).


Za pięknie nie wygląda, ale nadrabia smakiem ;)

Co do pieczarek...

Dowolną ilość pieczarek (czytaj: tyle na ile mamy ochotę) pozbawiamy ogonków - staramy się nie być przy tym nazbyt brutalni... Układamy dziurą do góry na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Każdy kapelusz smarujemy oliwą, solimy i pieprzymy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika (ok 180 stopni) i pieczemy - mniej więcej 20 minut (w zależności od wielkości pieczarek). 
Po tym czasie pieczarki wyjmujemy z piekarnika (uwaga na wodę zebraną w dziurce po nóżce!), układamy je na talerzu, na którym uprzednio zrobiliśmy kleksa z kwaśnej śmietany, wypełniamy sosem mole i posypujemy sezamem (można go uprzednio podprażyć na patelni). 

Smacznego! :)






Pieczarkowy Tydzień 2014 Pieczarkowy Tydzień 2014 Domowy Wyrób

Czekoladowe ciastka z pieczarkami

Tak, tak, dobrze przeczytaliście - słodkie ciacha z grzybem. I nie chodzi tu bynajmniej o wypieki w kształcie pieczarek, ale o pyszne ciastka, z dodatkiem bakalii, czekolady i autentycznych pieczarek!
Na ten pomysł natknęłam się kiedyś w internecie. Nie zapisałam go dokładnie, więc dziś postanowiłam poeksperymentować. Rezultat był bardzo zadowalający. :) Jedyne co mi nie pasowało, to to, że ciacha mi się rozlały. Ale tak niestety dzieje mi się często, sama nie jestem pewna dlaczego. Cóż, nie mam po prostu wprawy w ciastkach...





Składniki:

- 1\4 szkl miękkiego masła (tak mniej więcej 2,5 - 3 łyżki)
- ok 1\3  szkl brązowego cukru
- 1 jajko
- 1\2 łyżeczki aromatu\esencji waniliowej
- 30 g rozpuszczonej gorzkiej czekolady (ok 2 paski ze standardowej tabliczki)
- 1 szkl mąki
- trochę mniej niż 1\2 łyżeczki sody
- 2-3 łyżki kwaśnej śmietany\ jogurtu (ja użyłam 4 i to było jednak za dużo, bo przecież pieczarki puszczają trochę soku)
- garść rodzynek (ok 1\4 szkl)
- garść posiekanych orzechów włoskich
- garstka skórki pomarańczowej
- ok 30 g mlecznej czekolady - posiekanej (ja użyłam takiej magicznej do wypieków)
- i w końcu, last but not least - 1\2 szkl ordynarnie pokrojonych pieczarek (w oryginalnym przepisie było coarsely chopped, i w sumie to jedyne co z niego zapamiętałam ;p )




Ciastkujemy, pieczarkujemy!

Masło z cukrem ucieramy\miksujemy na puszystą masę. Dodajemy jajko, aromat waniliowy i miksujemy. Wlewamy rozpuszczoną gorzką czekoladę, wsypujemy mąkę, sodę, dodajemy jogurt i miksujemy ponownie. Wrzucamy pieczarki, resztę składników i mieszamy - tu dobrze przerzucić się na ręczny łyżko-mikser. 
Łyżką\łyżeczką nakładamy masę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pamiętamy by odseparować od ciebie kleksy ciasta - ciastka potrafią być naprawdę nieprzyjemnie do siebie nastawione! A nie chcemy chyba żeby ktoś zakłócił nasz eksperyment. ;)
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do ok 180 stopni, mniej więcej 15 minut. 
Czekamy aż ciacha wystygną - wtedy staną się chrupiące z wierzchu. 


Częstujemy bliskich i z niewinnym uśmiechem pytamy: Zgadniesz co jest w środku?





To rodzynka? Kawałek czekolady? Orzech? Nie! To...pieczarka! ;)





Pieczarkowy Tydzień 2014 Pieczarkowy Tydzień 2014 Zdrowe fingerfood Na majówkę Lekka Wielkanoc

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Biało - czarne ciastka (pół księżyce)

Gdyby nie brak małych kropek można by te ciastka nazwać Jin i Jang ;)
Ciastka są też znane pod nazwą half moons, i ponoć ich oryginalna receptura pochodzi z Nowego Jorku. Są bardzo proste w przygotowaniu, w smaku trochę biszkoptowe (chociaż są zdecydowanie płaskie!). Jedyny problem jaki przysparzają to dylemat - którą stronę ugryźć jako pierwszą? A może zjeść oba kolory jednocześnie...?




Ingrediencje:

- 100 g miękkiego masła
- 175 g drobnego cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 jajka
- 300 g mąki
- 1\2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 ml mleka

Na lukier:

- 225 g cukru pudru
- 125 ml śmietany kremówki
- kilka kropel waniliowego ekstraktu
- 75 g czekolady

Wykonanie:

Masło, cukier i ekstrakt waniliowy zmiksuj razem (najlepiej przy użyciu elektrycznego miksera), do uzyskania puszystej masy. Dodaj jajka - pojedynczo, ubijając masę po każdym dodaniu. 
Wsyp mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dolewaj po trochu mleko cały czas mieszając.
Łyżką nakładaj masę na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pamiętaj o dość sporych odstępach!!! 
Piecz ok 15 min (aż się ładnie zezłocą) w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.


Cóż...radzę robić wam WIĘKSZE odstępy, niż ja poczyniłam ;P
Polewy:

Cukier puder i ekstrakt wymieszaj z połową śmietanki. Konsystencja powinna być dosyć zwarta, ale umożliwiająca rozsmarowywanie. 
Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej\mikrofali i wymieszaj z pozostałą śmietanką.

Uwaga: Można również użyć specjalnej czekolady do wypieków\glazurowania, wtedy po rozpuszczeniu nie dodajemy do niej śmietanki, a po prostu czekamy aż chwilę przestygnie i łyżeczką polewamy nią ciastka. 

Wystudzone ciastka smaruj lukrami.




Idealne do herbaty czy kawki ;)




Inspirację do tych ciastek znalazłam w tej oto cudownej książce, którą nabyłam (tak! była w promocji <3 )





Wielkanocne Smaki - edycja IV Wielkanocne Smaki - edycja IV

Ciasteczka PIEGUSKI - naładowane czekoladą i bakaliami!!!

Oh, jak byłam mała uwielbiałam Pieguski. Moimi ulubionymi były te z rodzynkami i czekoladą. Niestety mama wolała orzechową wersję, więc to one częściej gościły w domu...
Na szczęście teraz jestem już duża, umiem (i mogę!) posługiwać się piekarnikiem, tak więc nic nie stoi mi na przeszkodzie żeby stworzyć własne, domowe ciastka - z dodatkiem czego-tylko-chcę



Przepis zaczerpnęłam z cudownego bloga Rocksanki - tęcza w słoiku (z drobnymi zmianami)

Składniki:


- 100 g cukru
- 100 g miękkiego masła
- jajko
- 1\2 łyżeczki proszku do pieczenia 
- ok 75 g czekolady (u mnie biała, gorzka i mleczna)
- ok pół szklanki orzechów\rodzynek\innych ulubionych bakalii, wiórków kokosowych czy innych nasion słonecznika

Ciastkujemy!

Masło ucieramy z cukrem, dodajemy jajko, mieszamy. Wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia i miksujemy wszystko razem.
Dodajemy grubo posiekaną czekoladę i wybrane przez nas bakalie\orzechy, mieszamy.
Rękami formułujemy kuleczki mniej więcej wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pamiętamy o odstępach, bo ciastka rozleniwią się nam i rozleją podczas pieczenia! 
Pieczemy ok 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. 








Wielkanocne Smaki - edycja IVSmaki dzieciństwaSmaki dzieciństwa