Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko skondensowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko skondensowane. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Mleczna tarta kokosowa bez mąki - iście magiczna, prosto z Maroka!

Ten wypiek zaskakuje zarówno prostotą wykonania, jak i efektem końcowym. A na czym ten efekt polega? Na rozdzieleniu się masy na dwie części - kokosową i mleczną, która przypomina ni to budyń, ni to ptasie mleczko - no po prostu pycha! 
Spotkałam się też z inną wersją tego ciasta, gdzie zamiast koksa używało się biszkoptów (i większej ilości jajek), jednak ja zdecydowałam się na tą, która ponoć powoduje  uśmiech u  Marokańczyków, za każdym razem gdy jej skosztują!



Uwaga, od razu uprzedzam, że na moich zdjęciach może nie być dokładnie widać jak to wiórki zostały wypchnięte przez masę (ale tak naprawdę się stało!). Po prostu chciałam zrobić dwa ciasta (ah, ta chciwość), więc rozlałam masę do dwóch blaszek, przez to tary wyszły płaskie, a magiczny efekt nie jest aż tak spektakularny...




Potrzebne będą:

- 2 szkl wiórków kokosowych (możesz też użyć wiórek)
- puszka mleka skondensowanego słodzonego
- 2 jajka
- 300 ml mleka

+ polewa czekoladowa

Metoda:

Wszystko razem mieszamy i przelewamy do formy. Ja jednej ze swoich keksówek nie potraktowałam tłuszczem (drugą obdarowałam olejem kokosowym) i to był błąd. Jeśli więc twoja forma nie jest zaufanym przyjacielem lepiej ją wytłuść lub wyłóż papierem.
Do piekarnika wstawiamy jakieś żaroodporne naczynie z ciepłą wodą - uskuteczniamy tym samym pieczenie w kąpieli wodnej.
Mleczną tartę pieczemy ok 45 min w 180 stopniach. Wierzch powinien być ścięty, zarumieniony, ale i patyczek powinien wyjść z ciasta suchy.
Po ostudzeniu wyjmujemy ciasto z formy. Możemy je odwrócić do góry nogami, umieszczając kokos na spodzie, jeśli mamy taką fantazję (lub jeśli boimy się, że budyniowej piance trudno będzie utrzymać kokosową warstwę).
Gotowe ciasto można polać czekoladą i posypać wiórkami czekoladowymi (ew. także skórką pomarańczową).


A z blaszki wygląda sobie o tak ;)
















Ta tarta jest tak prosta, że nawet maturzyści sobie z nią poradzą!
Ok, już, nie obrażajcie się... Po prostu przygotujcie to ciacho i dajcie sobie osłodzić ciężkie chwile nauki! :)





I proszę, kolejny ciekawy i prosty wypiek z użyciem mleka w puszce. Jeśli Ci się podoba, to może polubisz również ekspresowe ciasto krakersowe? ;)


Zastąp słoik pysznym daniem - II edycja Posiłek dla maturzysty Zastąp słoik pysznym daniem - II edycja Kuchnia marokańska

piątek, 9 maja 2014

Krem a la białe michałki (uwaga, to smarowidło uzależnia!)

Kolejna papka na kanapkach, znów niesamowicie słodki wyrób i ponownie inspiracja popularnymi słodyczami! Już widzę jak dodaje go do owsianki czy kaszy manny, smaruję nim wafle, robię kanapki na drogę, używam jako dressingu do sałatki owocowej, czy standardowo wyjadam prosto ze słoiczka. Jest tylko jeden problem...zrobiłam go zdecydowanie za mało! Niepewna efektu końcowego (w końcu, szczerze mówiąc nigdy nie jadłam białych michałków, więc mogłam tylko się domyślać jak pyszne to może być) użyłam proporcji na mały słoiczek - którego i tak nie udało mi się zapełnić przez ciągłe podjadanie. ;P 

Krem powinien podbić serca zarówno fanów masła orzechowego (ze względu na orzeszki ziemne), jak i miłośników białej czekolady (niech nie zwiedzie was brak jej w przepisie!), oraz tych co uwielbiają rozmięknięte herbatniki (czyli mnie!). Jest po stokroć lepszy od kupnych smarowideł - jak większość rzeczy home made <3 :] 




Czego potrzeba by stworzyć to smarowalne cudo?

- 3 łychy mleka skondensowanego słodzonego 
- 1/4 - 1/3 mleka zwykłego
- duża garść orzeszków ziemnych
- 2 paczuszki herbatników (ja użyłam takich BeBe po 16g każda)
- łyżeczka tłuszczu kokosowego (można pominąć)

Do dzieła!

Mleka podgrzewamy i mieszamy.
 Orzeszki prażymy chwilę na suchej patelni i jeśli są w skórkach to rozbieramy je, wysypując na ręcznik i pocierając (ja akurat miałam takie prażone w łupinkach, z których skórka świetnie schodziła przy obieraniu). Siekamy, lub blendujemy - w zależności czy wolimy gładkie smarowidło, czy lubimy jak nam chrupie. Wrzucamy do mlecznej mieszanki.
Herbatniki (jedną paczkę) drobno kruszymy/mielimy i również wrzucamy go garnka - to one zagęszczą nam krem.
Podgrzewamy mieszając aż zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia i gdy przestygnie dodajemy niedbale pokruszone ciacha. Nie rozmiękną one tak bardzo pod wpływem temperatury i będziemy mieć fajne kawałki herbatników!
Gotowy krem przekładamy do słoiczka. Ja swój zamknęłam w lodówce (a pomimo to nadal słyszę jak mnie woła!).



Taki krem to świetna przekąska w przerwie między nauką matmy a polskiego (czy czego tam jeszcze maturzyści mogą się uczyć). Na pewno poprawi humor, a i może dać motywację do nauki (np jeśli umówimy się z samym sobą, że nie dostaniemy kremu dopóki nie napiszemy rozprawki czy nie powtórzymy słówek - tylko kto byłby chętny na taki masochizm...). 
A po posmarowaniu nim wafli, czy herbatników i złożeniu ich ze sobą uzyskamy pyszne, słodkie kanapeczki - na piknik jak znalazł!


Po co zakręcać słoik skoro za raz będzie odkręcany?




Tak, temu słoikowi nigdy nie było dane być pełnym...





Domowy Wyrób Zastąp słoik pysznym daniem - II edycja Zastąp słoik pysznym daniem - II edycja Posiłek dla maturzysty

niedziela, 20 kwietnia 2014

Mazurek kajmakowy

Świąteczny must-make, must-have, must-eat-lots-of-it
Niby zwykłe kruche ciasto z kajmakiem, przyozdobione bakaliami, czemu więc oczy tak nam się świecą gdy go widzimy? Powodów jest klika... Po pierwsze - smak! Ciasto przyjemnie się kruszy, a kajmak błogo rozpływa w ustach. Po drugie - wyjątkowość tego wypieku. Nie wiem jak u was, ale w moim domu kruchy spód w towarzystwie masy kajmakowej pojawia się tylko na święta, to czyni go wyczekiwanym przez wszystkich wypiekiem. Po trzecie - nazwa. Mamy tu do czynienia z MAZURKIEM, a nie jakimś tam zwykłym kruchym ciastem z masą kajmakową
Jestem pewna, że sami znacie milion powodów dla których to ciasto jest warte zrobienia. Możecie zastanowić się nad nimi...podczas wyrabiania ciasta. ;)





Składniki:
- 2 szkl mąki
- 1\2 szkl cukru
- 200g masła (powinno być schłodzone)
- łyżka gęstej kwaśnej śmietany
- 2 żółtka


Zagniatamy!

Mąkę przesiej na stolnicę i posiekaj z masłem na piasek. Dodaj cukier, żółtka, śmietanę i wyrób ciasto. Uformuj kulę, zawiń w folię spożywczą i wsadź do lodówki na 1-2 godziny.
Po tym czasie ciasto rozwałkuj (rób to partiami - będzie łatwiej) - nie za cienko, wykrawaj prostokąty i układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Z ciasta uformuj również wałeczki, obłóż nimi prostokąty ciasta, tworząc coś jakby ramkę.
Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, aż ciasto nabierze jasnozłotego koloru - ok 10-15 minut.


Mazurek w wersji egzotycznej ;)


Masa kajmakowa:

- puszka mleka skondensowanego słodzonego
- 1\4 kostki masła

Zamkniętą puszkę gotuj w garnku wypełnionym wodą ok 2 godziny. Gdy puszka przestygnie zmiksuj ugotowane mleko z miękkim masłem na puszystą masę.

Gotową masą smaruj upieczone mazurki. Ozdób bakaliami\ roztopioną czekoladą\ cukrowymi ozdobami\ czym tylko sobie życzysz!

Uwaga! Mazurki znikają o wiele szybciej niż się je robi!!! ;P




Mazurki...nie tylko kajmakowe!

Wielkanocne Smaki - edycja IV Smaki dzieciństwa Wielkanocne Smaki - edycja IV Smaki dzieciństwa

piątek, 18 kwietnia 2014

Proste ciasto z krakersów z żurawiną i orzechami (idealne dla leniwych i zapracowanych!)

Nie, nie jest to kolejne budyniowe ciasto na krakersach. To ciacho jest zrobione Z krakersów! Mówi się, że ciasta bez pieczenia są najprostsze...lecz zapewniam was, że ten smakołyk pomimo wizyty w piekarniku jest niesamowicie banalny w wykonaniu! Lista składników jest natomiast porywająco krótka!
Zaserwujcie kawałek tego torciku znajomym i wyzwijcie ich, by odgadli co jest w środku. Mogę się założyć, iż nikt nie odgadnie, że ciasto to jest zrobione z...

- opakowania krakersów - solonych, nie smakowych (ok 200g)
- puszki mleka skondensowanego słodzonego
- pół kostki masła (100g)
- garści suszonej żurawiny\ rodzynek
- garści - lub więcej -  orzechów (u mnie mix laskowych, ziemnych, włoskich, brazylijskich, migdałów)

- czekolada do polewy (mleczna + gorzka, z przewagą tej drugiej)

*składniki na małą formę\ tortownicę*




Uwaga: Jeśli dodacie do ciasta same podprażone orzeszki ziemne, uzyskacie trochę snickersowy smak :)


Czarujemy:

Krakersy pokrusz w rękach - dość drobno, ale nie ma potrzeby robienia piaskownicy! Do miski z krakersami wlej mleko z puszki, rozpuszczone maslo i wymieszaj. Następnie dorzuć (swoje ulubione) bakalie i podprażone na suchej patelni orzechy. Gotową masę przełóż do lekko wytłuszczonej formy i piecz ok 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 

Wystudzone ciasto polej rozpuszczoną czekoladą. 

Smacznego!!! :D









Ciasto świetnie sprawdzi się w okresie świątecznym (i przed-świątecznym), gdy najdzie nas ochota na coś słodkiego, ale pochłonięci przygotowaniami cierpieć będziemy na czaso-brak pospolity. A poza tym rodzina nie powinna się obrazić gdy obok corocznej, oklepanej baby nagle na stole pojawi się to cudo. ;)


Wielkanocne Smaki - edycja IV
Babki i babeczki

   

środa, 16 kwietnia 2014

Makabrycznie słodka rolada z płatków śniadaniowych z nadzieniem czekoladowo-karmelowym!!!

Ten przysmak zdecydowanie przypasuje dzieciom - zwłaszcza tym co lubią oblizywać posklejane palce; są za małe by wiedzieć co to dieta; wśród dalszych znajomych znane są jaką łasuch; które płatki śniadaniowe mogłyby wcinać bez mleka; a ich życiowa miłość ma jedno imię - "czekolada". 
Uwaga - przed zabraniem się do jedzenia przygotuj sobie coś do popicia tego rozkosznego ulepka!
To jak - odnalazłeś już w sobie to dziecko? ;)



Co będziemy rolować?

- płatki śniadaniowe (ryżowe) - najlepiej o takim kształcie jaki widać na zdjęciach, lub ryż dmuchany\preparowana
- ok 1\2 (w porywach do 3\4) puszki NIEsłodzonego mleka w puszce
- mniej więcej 15 sztuk pianek marshmallow
- opcjonalnie odrobina aromatu rumowego (gdy serwujemy dużym dzieciom)

Co do środka?

- ok 100g czekolady\ czekoladowych cukierków z toffi (lub karmelem) - ja użyłam mieszanki cukierków z karmelem, czekoladek i odrobiny gorzkiej czekolady)
- ok 1\2 łyżeczki masła
- ok 2 łyżki mleka w puszce (tak, tego samego, o którym pisałam wyżej ;p )
- skórka pomarańczowa
- odrobina ekstraktu waniliowego
- ewentualnie odrobina normalnego mleka, gdyby masa zaczęła się przypalać


Do dzieła!

Mleko podgrzać w garnku, dorzucić pianki i poczekać aż się rozpuszczą, od czasu do czasu mieszając. Następnie dodajemy po trochu płatki\ ryż preparowany, za każdym razem mieszając, by wszystkie płatki były dokładnie pokryte. Masa powinna być tworzyć jedną całość, być lepiasta, ale nie za sucha! Gdy osiągniemy pożądaną gęstość wykładamy masę na wytłuszczoną blaszkę, rozpłaszczamy ją i uklepujemy. Ja użyłam do tego drewnianej szpatułki zwilżonej wodą. Blaszkę z gotowym spodem roladowym wkładamy do lodówki.


Przed zwijaniem...

Wszystkie składniki na nadzienie rozpuszczamy - polecam kąpiel wodną - mieszając i uważając by się nic nie przypaliło. Nie, skórki pomarańczowej nie rozpuszczamy, tylko dodajemy do czekoladowo- karmelowej masy.... ;p Gdy masa przestygnie rozprowadzamy ją po płatkowym spodzie.
Zawijamy roladę (lekko zwilżonymi dłońmi), nie przejmując się, gdy popęka z boku. Uklepujemy i lekko ugniatamy roladę, po czym zawijamy ją...w papier do pieczenia! I wrzucamy do lodówki.


Zwinięta i uklepana rolada - grzecznie czeka na odsiadkę w lodówce

Przed krojeniem można włożyć roladę na chwilę do zamrażalnika - to zdecydowanie ułatwi sprawę. 
Zajadamy raczej nie-schłodzone, żeby zęby nam nie zmarzły...
A... palce można oblizywać...lub umyć później ;P



Wielkanocne Smaki - edycja IV
Wielkanoc bez glutenu.