Mówili "to takie proste"...
Nie wierzyłam.
Zapewniali "dasz radę"....
Wątpiłam.
Przekonywali "i ty możesz to zrobić"...
Biłam się z myślami.
Aż wreszcie nadszedł ten dzień, gdy postanowiłam, tak czas coś zrobić, trzeba coś zmienić. I wzięłam się za robienie...
masła orzechowego!!!
To naprawdę żadna filozofia, więc daj się przekonać i Ty. Sami stwórzcie to jedno z najbardziej popularnych smarowideł. Gotowi? No to do dzieła!
Co będzie potrzebne?
- orzeszki ziemne\ fistaszki
- patelnia
- blender
- sól
- ew. miód\ złoty syrop\ inne słodzidło
Jak to zrobić?
Jeśli masz łuskane orzechy, wrzuć je na suchą patelnie i praż trochę aż ściemnieją. Jeśli twoje orzechy są wciąż w łupinkach, włącz jakiś fajny film i bierz się za wydobywanie orzeszków.
Po uprażeniu orzechów posiekaj je trochę - to ułatwi pracę blenderowi, po czym weź się za blendowanie. Pamiętaj by dawać odpocząć swojemu urządzeniu od czasu do czasu, bo jeszcze się obrazi i już nigdy nic nie rozdrobni.
Na początku uzyskasz orzechowy piasek- ale nie przejmuj się tym. Pracuj dalej, a nim się spostrzeżesz orzechy uwolnią swój naturalny olej i konsystencja w mig się zmieni.
Gdy masło będzie w miarę płynne możesz dodać do niego sól, miód czy co tam będzie ci pasować żeby uzyskać ulubiony smak.
Jeśli lubisz masło
crunchy, przed blendowaniem odłóż trochę posiekanych orzechów, by wmieszać je później do gotowego już masła.
Widzisz jakie proste! A przy tym dobre- po stokroć lepsze (i zdrowsze) od sklepowej wersji. :D
 |
Wybaczcie upaćkany słoiczek...moje palca zajęły się tym mankamentem już po zrobieniu zdjęć ;) |
 |
A teraz uwaga- klasyk czy banał? Czyli tost z masłem orzechowym i bananami! |
 |
...i drugi tost z masłem orzechowym i żółtym serem, czyli para doskonała na dzisiejsze śniadanie (nie licząc pączka z wczoraj ;P ) |